Jutro Bruksela głosuje, czy sól nadal liczy się jako ekologiczna
Jutro komisja rolnictwa Parlamentu Europejskiego głosuje nad dwiema poprawkami, które usunęłyby sól z unijnego rozporządzenia o produkcji ekologicznej. Chcemy, byście wiedzieli przed głosowaniem, nie po — i dlaczego naszym zdaniem argument za usunięciem się nie broni.
Jutro komisja rolnictwa Parlamentu Europejskiego głosuje nad techniczną zmianą, która mogłaby po cichu usunąć sól z unijnych zasad produkcji ekologicznej.
Chcemy, byście wiedzieli o tym przed głosowaniem, a nie po nim.
Od 2021 roku sól jest częścią Rozporządzenia (UE) 2018/848 — uznana, słowami samego rozporządzenia, za swoje naturalne metody produkcji i wkład w życie obszarów wiejskich, zwłaszcza tradycyjnych salin. Producenci w całej Europie zainwestowali, by spełnić ten standard: dziś ponad 250 z nich jest certyfikowanych w rejestrze samej Komisji, w tym niemal wszyscy portugalscy producenci Soli Tradycyjnej i Flor de Sal. Portugalia jest drugim największym producentem Flor de Sal w Europie, po Francji.
Rozporządzenie jest właśnie nowelizowane, a w projekcie sprawozdania — przygotowanym przez sprawozdawczynię, europosłankę Camillę Laureti — ukryto dwie zmiany, Poprawki 150 i 151, które usunęłyby sól całkowicie z jego zakresu. To właśnie jutro poddane zostanie pod głosowanie. Uważamy, że argument za tym się nie broni, z trzech prostych powodów:
Chcemy, byście wiedzieli o tym przed głosowaniem, a nie po nim.
- Argument o jodzie upadaGłówny zarzut — że sól ekologiczna kłóci się z przepisami zdrowia publicznego o jodzie — został rozwiany przez samą Komisję Europejską, która potwierdziła w styczniu 2026 roku, że oba są w pełni zgodne.
- Stosuje zły testRozporządzenie ekologiczne ocenia, jak żywność jest produkowana, a nie jej skład chemiczny. Sól wytwarzana tak jak nasza — bez dodatków, bez przetwórstwa przemysłowego, z pełną identyfikowalnością od pływu do stołu — to właśnie to, co ma ono uznawać.
- Nikt inny o to nie prosiłAni analiza samej Komisji, ani Rada Unii Europejskiej nie zaproponowały usunięcia soli. Te dwie poprawki wykraczają poza to, czym rewizja miała kiedykolwiek być.
Dlaczego to nas dotyczy
Dowiedzieliśmy się o tym za pośrednictwem Associação de Valorização do Salgado de Castro Marim (AVSCM), która reprezentuje każdego tradycyjnego producenta soli w naszym regionie i napisała bezpośrednio do komisji, apelując do jej członków, by zagłosowali przeciw.
Usunięcie soli z rozporządzenia ekologicznego odebrałoby jedno z niewielu prawnych narzędzi, które wyróżniają i chronią sól rzemieślniczą na rynku zdominowanym przez producentów przemysłowych. Odebrałoby też coś Wam: certyfikacja ekologiczna to wiarygodny sygnał, jak dana żywność powstaje. Usuńcie ją, a zapotrzebowanie na tę uczciwość nie zniknie — po prostu zostanie Wam o jeden sposób mniej, by ufać temu, co kupujecie.
Gdzie jesteśmy
Właśnie teraz budujemy najmocniejszy możliwy dowód naszej własnej wiarygodności. Nasza krajowa decyzja DOP przyszła w marcu. Komisja Europejska analizuje naszą pełną specyfikację. Dokumentujemy skład mineralny, technikę zbioru i profil sensoryczny z naukową precyzją — bo tego właśnie wymaga od nas Radykalna Przejrzystość.
Usunięcie soli z uznania ekologicznego przeczy wszystkiemu, za czym ta praca stoi. Nie dotknęłoby to bezpośrednio naszego wniosku DOP — DOP i certyfikacja ekologiczna to odrębne ramy — ale zamknęłoby drzwi producentom w całej Europie dokładnie w chwili, gdy kilkoro z nas dowodzi, twardymi danymi, że zasługujemy na więcej kontroli, nie mniej.
Co dalej
Nie mamy głosu w tej sali jutro. To, co mamy, to głos w innym sensie, i używamy go tak samo jak AVSCM: mówiąc wprost, co jest stawką, i ufając, że ci, którzy mają głos, rozważą to uważnie.
Przekażemy Wam wynik, gdy tylko go poznamy, bez względu na to, jaki będzie.
Sól się nie zmienia. Ale zasady, które ją chronią, mogą się zmienić. Uważnie obserwujemy.
— Z Castro Marim na Wasz stół — warte obrony w każdym ziarnie.
